niedziela, 5 lutego 2017

Maybelline Great Lash recenzja


Bez jakiej części makijażu nie wyjdę z domu? Odpowiedź jest oczywista- bez tuszu ( i pomalowanych paznokci). Może być widać nawet moje pryszcze. Uwielbiam testować tusze do rzęs. Jednym z ostatnio kupionych jest ten - Maybelline Great Lash. Bardzo się zdziwiłam gdy na stronie iperfumy jego cena wynosi 17 zł. Ja to kupiłam w Biedronce za jedyne 6 zł. Może to jest jego gorsza wersja? Nie wiem, ale opakowanie i pojemność jest taka sama.
Opakowanie jest bardzo małe, ale mieści aż 12,5 ml produktu. Szczoteczka jest równie mała i niestety nie spełnia moich oczekiwań. Produkt jest bardzo mokry i rozmazuje się przy nakladaniu. Po dokładnym wyczyszczeniu powieki wygląda dobrze a nawet bardzo dobrze.
Jedna warstwa jest delikatna, dopiero 2 lub 3 dają efekt jaki lubię. Produkt po kilku godzinach powoli znika z rzęs. Przy dolożeniu kolejnej warstwy wygląda ok. Lekko smleka rzęsy, ala baż problemy da sod to naprawić. Nja osypuje sie, w dotyku jset bardzo delikatny. Ze zmywanie nie ma większego problemu. Każdy produkt powinien sobie z nim poradzić.
Wg mnie wart jest 6 zł. Jednak gdybym miała wydać 17 zł nie byłabym zadowolona. Dlatego jeśli chcecie spróbować czegoś nowego do rzęs idźcie do Biedronki.

2 komentarze:

  1. Używałam kiedyś tego tuszu i miałam podobne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tusz używałam już prawie 20 lat temu, wtedy przychodził w paczkach z NYC :) dla mnie jest kultowy :) ale nie chciałam go kupować, bo bałam się, że straci swój magiczny czar młodzieńczych lat ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Moda Uroda Lifestyle , Blogger