niedziela, 3 kwietnia 2016

Ulubieńcy marca.

Isana masło do ciała. Od dawna jest moim ulubieńcem jako balsam do ciała, jednak ostatnio użyłam do balsamowania włosów. Sprawdziło się idealnie. Moje włosy stały się lekkie lśniące i bardzo miękkie. Stosuję raz na tydzień lub dwa. Częściej nie ma potrzeby.
Ziaja krem oliwkowy. Bardzo dobrze nawilża, jest bardzo tłusty. Niestety ma jak dla mnie nieprzyjemny zapach, który szybko się ułatwia i na twarzy go nie czuć.
Maskara Bell. Idealne wydłużenie, dobrze wygląda, ale nie utrzymuje się zbyt długo. Jednak dla mnie nawet te 4-5 godzin wystarczy.
Lovely szminka nr 5. Bardzo neonowy różowy kolor idealny na wiosnę. Gdy mam ją na ustach wszyscy zwracają na nią uwagę. Czasem podkreśla suche skórki, ale dobry balsam na noc wystarczy.

2 komentarze:

Copyright © 2014 Moda Uroda Lifestyle , Blogger